Image Slider

Portret (z) pamięci

28.12.2016
Rotawirus - Portret (z) Pamięci



Miejsce Rotawirusa zajęło przeziębienie. Wypluwamy sobie płuca w zgodnym duecie (Wiewiór i Bebe), Grudka zastanawia się zaś nad pierwszym w życiu zapaleniem ucha środkowego, ale zdaje się, że wybierze jednak miłość do precli (Bawarka!). Słowem: Dogorywamy.

(...)
Portal eDziecko.pl (nie pytajcie mnie jakim cudem zboczyłam na tą ścieżkę) pouczył mnie dzisiaj:
Starajcie się ograniczać używanie słowa "Nie". To wcale nie jest takie trudne - jeśli się trochę zastanowić, każdą sprawę można ująć tak, by zamiast zaprzeczenia dziecko usłyszało zachętę do zrobienia czegoś innego. Im rzadziej dziecko słyszy "Nie", tym większą ma ono dla niego wagę i tym mniej jest w domu powodów do awantur.
Joanna Szulc "24 miesiąc życia" - http://www.edziecko.pl/male_dziecko/1,85614,4666056.html

Tymczasem Wiewiór oznajmił wieczorem:
- Słuchaj, Potomka wciąż używa słowa "nie" tylko w języku niemieckim. Chyba też musimy zacząć jej częściej to mówić.

A może lepiej podeślę ochronce cytat z polskich internetów?

Pełny talerzyk

23.12.2016
 



Puste miejsce przy naszym stole jest już w tym roku zajęte. Goście przybyli we wtorek. Państwo pozwolą, że przedstawię: Rotawirus, który przytargał ze sobą awarię internetu (chyba, żeby nam nie było przykro, że nie mamy na nic siły)*.

Przygotowania do Świąt uległy nagłemu uproszczeniu.
Nie powiem, jest to nawet przyjemne.
Zamiast sprzątania, poprawiamy poduszki i wstawiamy kolejne pranie.
Zamiast barszczu - cola.
Zamiast makowca - suchary.
Zamiast odświętnych strojów, świeże piżamy.
Zamiast prezentów... o co to nie! Już czekają. Taka nasza świecka tradycja, że pod choinką jest zawsze z górką. Być może dlatego, że w ciągu roku właściwie się nie obdarowujmy. Tak jakoś wychodzi.

Wybaczcie zatem ciszę.
Prenumeratorzy Bebewieści proszeni są o dodatkową porcję cierpliwości.
Będzie dla Was kalendarz na 2017 do ściągnięcia. Niech tylko internety ozdrowieją.

Tymczasem na te święta, życzymy Wam zdrowia i spokoju.
Dużo spokoju. Spokoju ducha, spokoju w domu, spokoju na świecie.

Dziękuję, że tu ze mną jesteście!

*A jeszcze tydzień temu cieszyłam się, że udało nam się przeżyć niemal cały semestr zimowy w ochronce bez infekcji. A potem jeszcze, przeczytawszy komentarz Kosmicznej na Robótce (ave Kosmiczna!), że mimo Rotawirusów jednak wysyłają....więc pomyślałam sobie, o rany jakie to musi być przykre być chorym na święta**. To oficjalne: jestem czarownicą.

**Tu myślę najcieplej jak potrafię o wszystkich chorych rodzicach, zwłaszcza samotnych. Trzymajcie się tam! Dzień coraz dłuższy.

Wywiadówka

18.12.2016
Powidok sprzed dwóch lat o tej wdzięcznej tematyce, która w okolicach grudnia zawsze staje się aktualna.
Tym samym uprzejmie wnoszę o wydłużenie kalendarzowego grudnia! Ten miesiąc jest decydowanie za krótki!

(...)
Piękno bloga polega na tym, że można, wzorem Doctora Who lecz bez skutków ubocznych, podróżować w czasie. Zatem cofnijmy się do października 2016. Bawaria, Mała Wieś pod Wielkim Miastem. 20:33 czasu lokalnego, środek tygodnia.

Wlane Zebranie Rodziców w ochronce. Siedzimy w kręgu ściśnięci w miniaturowej szatni na ławkach dla krasnoludków. Podejrzewam, że nie zaprosili nas do jednej z przestronniejszych sal zabaw, żebyśmy nie nabrudzili butami. Wszak na ich zdjęcie nie można narażać dorosłych ludzi. 

NaszPanie czytają Wielką Księgę Zasad. Nie jest to zajmująca lektura. Połowa zgromadzonych wyjęła zapałki i zaczyna budować konstrukcje dla powiek. Ku mojemu ubolewaniu odczyt nie zaprasza do dyskusji. Omija mnie zatem spektakularnym łukiem rozważanie spraw egzystencjalnie ważkich, jak na przykład: "Czy urodzinowe menu powinno zawierać parówki czy pizzę?", "Jaką czekoladę kupimy NaszPaniom na Dzień nauczyciela (Milkę XXL, Lindt deluxe czy AlMatura Eko-Bio-Ohne Gentechnik)?" oraz "Dlaczego mama Grudki wciąż nie wpisała swojego imienia na listę wolontariuszy pięknych ciasta na doroczne święto ochronki?***" Wielka Księga Zasad nie zaprasza do dyskusji, bo Wielka Księga Zasad dyskusji nie podlega.

Na koniec idziemy gęsiego za płot do ochronki dla większych kurdupli. Siadamy w jeszcze większym gronie w równie małym pomieszczeniu na równie małych meblach. Wybory nowej Rady Rodziców. Szykuję się mentalnie, że przed dwudziestą drugą stąd nie wyjdę. Stara Rada Rodziców niemal w całości abdykuje podając mniej lub bardziej wymyślne wyjaśnienia, których tak naprawdę nikt nie słucha, bo większość wtuliwszy się w puchowe kurtki śpi pod przykrywką kontemplowania karty wyborczej wręczonej przez Derekcję. Mimo wszystko na białej tablicy pojawiają się nazwiska czujących powołanie matek i jednego ojca. Derekcja podlicza i ogłasza: Skoro zgłosiło się tyle osób ile miejsc w radzie, czy zgadzają się państwo, by bez głosowania wybrać te osoby i tym samym zakończyć to zebranie?
[Okrzyki, owacje, kawior, konfetti, fanfary] 
Matka obok zaczyna cicho chrapać.

Nie. Nie było mnie na liście ochotników. Proszę docenić moją silną wolę (prymuskę musiałam trzymać za warkocze - odpłaciła mi pięciominutowym poczuciem winy na rzecz obowiązkowości wobec lokalnego społeczeństwa). Nie żałuję. Od pieczenia ciasta nie udało mi się wymigać*.

*** No dlaczego? Dlaczego? Przecież wszyscy wiedzą dlaczego!
* Tym razem wyszłam z opresji z godnością, bo Los zechciał podmuchać mi w plecy przysyłając w odwiedziny znajomą Niemkę-Skorą-Do-Pieczenia. Czekoladowy tort wyszedł jej taki, że sprzedał się na festynie zanim zdążyłam w popłochu opuścić salę.

Trójjęzycznie

14.12.2016
Jestem trójjęzyczna z konieczności. Staram się więc czytać naprzemiennie. Raz po angielsku, raz po polsku, raz po niemiecku. Jednak tylko kiedy czytam po polsku czuję jak defragmentuje wygładza mi się mózg. Wszystko układa się na swoim miejscu, odpręża, dosięga nirwany.

Z angielskim - coraz częściej - bywa podobnie, choć są pisarze, którzy z uporem maniaka próbują mi udowodnić, że ta część słownika z Oxfordu, do której tak rzadko zaglądam, bywa jednak przydatna. Panie Prattchet! 

Z niemieckim, ku mojemu ubolewaniu, to jeszcze nie ten poziom. Tutaj nadal  przeprowadzam ćwiczenia na poligonie z deklinacji i słowotwórstwa. Barankauf wciąż czytam jako Barankauf.  Ale "Momo" w oryginale to jest jednak inna jakość niż polskie tłumaczenie (od którego proszę się trzymać z daleka). Medal z ziemniaka wykrawam sobie jednak za to, że w tym domu to ja przedzieram się przez uroki pism z tubylczych urzędów.

°°°  
Tymczasem Grudka też czyta w trzech językach. Naraz. 



°°°
A w ostatnim numerze Rymsa, który w Empikach i fajnych warszawskich księgarniach, do nabycia być powinien, opowiadam o zagranicznych książkach, które z Grudką najchętniej czytamy. Artykuł zaczyna się tak:

"Nie kupujemy książek obrazkowych dla dziecka, kupujemy dla całej rodziny. Dlatego tak ważne jest dla nas, by się przy czytaniu z Potomką nie nudzić – estetycznie i tekstowo. Nie boimy się pokazywać córce książek na pozór „nieodpowiednich”, wyprzedzających grupę wiekową. Uważamy, że książki można czytać na wiele sposobów, że są one jak cebule, które można obierać z kolejnych warstw. Dajemy Potomce i sobie czas, by dotrzeć do sedna."

Resztę można doczytać TUTAJ  przy okazji poznając prawdziwe imię Grudki ;)
A Wy? Kupujecie książki obrazkowe też z myślą o sobie?

°°°
Jeszcze do jutra wieczorem można wylicytować sobie Bebe-Plakat i Bebe-Pocztówki. Przypomnę też szeptem, że wśród wszystkich licytujących rozlosuję dodatkowe fanty.
Cała garść aktualnych aukcji dla Ady do znalezienia tutaj: KLIK!

Ada

11.12.2016

Ada jest chora. 
Bez leków: umiera.

Ada jest też stara.
Tak mówi Państwo i nie chce dołączyć jej do programu medycznego, gdzie leki są refundowane.
Opakowanie leku kosztuje 40 tysięcy złotych. Starcza na miesiąc.
Mama Ady wydziela jej niepełne dawki, ze strachu, że leku zabraknie zanim uda im się nazbierać na kolejne opakowanie.

Zbiórka pieniędzy idzie słabo.
Bo Ada jest stara. 
Ma 21 lat.

Od kilku miesięcy polscy i zagraniczni ilustratorzy próbują wspomóc i nakarmić skarbonkę Ady, wystawiając na aukcje swoje prace. I oto proszę Narodu rusza druga tura, zainicjowana przez Mariannę Oklejak. W bonusie kilku ilustratorów postanowiło wystawić na przedświątecznych aukcjach swoje książki z dedykacją i autografem dla wygrywającego. A ci co się jeszcze książek nie dorobili.....ekhem.... nadrabiają urokiem osobistym i innymi fantami. Zapraszam i Was! Sól, chleb, Malibu z mlekiem i z łomotem rozbijamy świnki skarbonki. Gdyby ktoś z Was nie miał konta na FB ale chciałby licytować, może wysłać mi wiadomość w komentarzu lub mailem - pomogę.
A Ci co nie mogą licytować, mogą pomóc udostępniając u siebie ten post lub wiadomości o Adzie.

Fanfary! Werble! Konfetti!

Marianna Oklejak: ilustracja do książki "Cuda Wianki"(Nagroda graficzna w kategorii książka obrazkowa na polskich Oscarach książkowych czyli w konkursie Książka Roku 2015 IBBY)

Licytacja TUTAJ
Koniec aukcji: Worek, 13 grudnia 2016, o godz. 23:59



Nika Jaworowska: "Gang Fałszywych Mikołajów" (Książka z autografem)
- coś dla samozwańczych Sherlocków i wielbicieli czerwonych czapek z pomponem

 Licytacja TUTAJ
Koniec aukcji: środa, 14 grudnia 2016, godz. 21:00


Paweł Pawlak: "Kotek, który merdał ogonem" (Książka z autografem)
- rzecz o byciu sobą, o oswajaniu inności, dla miłośników kotów, psów i szkoły.

Licytacja TUTAJ
Koniec aukcji: środa, 23:59, 14 grudnia 2016


A na dokładkę autorka Justyna Bednarek i aż trzy propozycje:
"Pięć sprytnych kun" - ilustracje Daniel de Latour (Książka z autografem)

Licytacja TUTAJ
Koniec aukcji: 16 grudnia 2016



"W to mi graj - Bajki muzyczne" - ilustracje mistrz Wilkoń (Książka z autografem)

Licytacja TUTAJ
Koniec aukcji: 16 grudnia 2016



"Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek" - ilustracje Daniel de Latour (Książka z autografem)

Licytacja TUTAJ
Koniec aukcji: 16 grudnia 2016


Gosia Herba: "Słoń na księżycu" (Książka z rysowanym autografem + gwasz Gosi!)

Licytacja TUTAJ
Koniec aukcji: piątek, 16 grudnia 2016 o 24:00



Bebe dokłada się na bogato, choć (jeszcze!) nie książkowo, z dwoma licytacjami:
Plakatu z posesją: TU NA BLOGU KLIK KLIK
Zestawu Pocztówek: na STRONIE FB KLIK KLIK
Koniec obydwu aukcji: Czwartek, 15 grudnia 2016 o 23:23



Ale to nie koniec. Kolejne licytacje ilustratorskich wydziergów już w kolejce. Jedna jeszcze w tym roku, pozostałe w nowym nieśmiganym. Zaglądajcie w szpaltę po lewej.

 W Robótce pokazujecie, że razem możemy więcej. Na pohybel!


-- UPDATE: 13.12.2016 --

Kumulacja Aukcji osiąga szczyty!
Do akcji przyłączyli się nowi autorzy! Uwaga! Gratka dla miłośników plakatu, Pompona, Pana Kuleczki, Prac Emilii Dziubak i teatru dla najmłodszych.

Andrzej Pągowski - mistrz polskiego plakatu - wystawia swoją autorską i debiutancką książkę "Czy smartfony mają ogony?" z imienną dedykacją, rysunkiem a w bonusie wybraną ilustrację z autografem! http://bit.ly/2gWKAK6
Koniec aukcji: piątek , 16 grudnia o północy.

Wojciech Widłak z Panem Kuleczką proponują książkę "Skrzydła" w wersji polskiej i (uwaga!) chińskiej, która prawdopodobnie jest jedną z dwóch egzemplarzy dostępnych nad Wisłą - słowem RARYTAS! http://bit.ly/2gI1UoA
Koniec aukcji: poniedziałek 19 grudnia o godzinie 11:00

Basia Kosmowska podarowała trzy książki "Tru", "Kolorowy Szalik" i "Niezłe ziółko" z magicznymi ilustracjami Emilii Dziubak http://bit.ly/2gIHVWG
Koniec aukcji: w niedzielę 18 grudnia o 18:18

Przefantastyczne ilustracje do książek: "Pompon na wakacjach", "Tytus superpies", "Tytus w cyrku"- razem sztuk trzy - dołącza Joanna Olech http://bit.ly/2hucU7f
Koniec aukcji: pon. 19 grudnia o 23:59

 Niezwykła interaktywna książka-teatr od Małego Teatru Ilustracji + przypinki + torba! http://bit.ly/2gHQin6
Koniec aukcji: Koniec aukcji: pon. 19 grudnia o 23:59

Kup Pan Hacjendę - Aukcja dla Ady




UWAGA! Aukcja! Narodzie złoty! 
Kto chciałby stać się posiadaczem tej oto hacjendy w rozmiarach 50x70 (wydruk na papierze afiszowym)? Można sobie powiększyć metraż jeszcze przed Świętami. A przy okazji dołożyć parę groszy na leczenie Ady, bo bez tego umiera. Lek jest kosmicznie drogi, Ada za stara, żeby jej Państwo refundowało to szaleństwo (21 wiosen wszak)....byłoby dobrze, gdyby starczało na pełną dawkę - ale kurde bibułka nie starcza. Dlatego wężykiem, łańcuszkiem. Jeśli ktoś chce przygarnąć ten oto plakat (bez ramy) - proszę licytować pod tym postem. 

Start: 50 zł (minimalna przebitka 1zł - akurat to ważne bo....)
 

UWAGA! Wśród wszystkich licytujących rozlosuję dodatkowy zestaw 3 pocztówek z bonusikami do przypięcia na klatę.

Kto da 51? Aukcja trwa do czwartku 15 grudnia do godziny 23:23

O Adzie i Sebastianie:
https://www.siepomaga.pl/adrianna
https://www.facebook.com/Adrianna.Sebastian.NPC1/?fref=nf

 Na ścianie plakat prezentuje się tak:


 A bardziej w detalu tak:



A jeśli jednak wolelibyście mniejszy format, to na FB odbywa się też licytacja zestawu moich pocztówek, które poza tym nabyć można jedynie w dwóch miejscach na świecie, a oba znajdują się na południu Polski. Zatem okazja PszePaństwa. Tędy proszę: Klik! Klik!


Woźnej dramaty

05.12.2016

Także ten. Rozumiecie skąd ta cisza w eterze. Cały weekend tworzyłam w amoku i oparach brokatu. By dowiedzieć się, że nie mam talentu do rymów, także częstochowskich. Nie szkodzi, pod serca poleciałam prozą. Do przyszłej niedzieli postaram się odkopać spod sznurków, kopert, znaczków, papierów, kleju ozdobnego, reniferów, sztucznych piór i gwiazdek z nieba.

Tymczasem, wiecie... JEST Robótka. 
A ja lecę na pocztę.

Kalendarz 2016 - Grudzień

27.11.2016
A niech mnie! Czy Wam też tak zleciało? Szybko? Bogato? Mi bardzo. Zatem nie zostaje nam nic innego, jak porządny finisz. Taki wiecie, na rozpęd w Nowy Rok. Nie żałujcie sobie miłych chwil, nowych wyzwań, próbowania nowego, żegnania się ze starym, ale i leżenia brzuchem do góry i po prostu bycia. To ostatnie praktykujemy z Grudką dość często, zwłaszcza, że pogoda na zewnątrz sprzyja pozycjom nadywanowo-horyzontalnym.

Także, proszę drogie Narodu, ostatni raz w tym roku:
Czas zmienić tapety na pulpicie!

Dziękuję, że tu ze mną byliście.
Gdyby ktoś chciał dać znak dymny, że był, że przydało się, że dziecko pokolorowało lub że ściągnął choć raz, że czegoś mu brakowało, a coś mu się szalenie podobało - odblokowałam komentarze także dla anonimów. Będzie mi bardzo miło.


#12 Grudzień. Wersja do wydruku:
Do ściągnięcia tutaj: Klik! Klik!




#12 Grudzień. Wersja na pulpit i w technikolorze:
 Wystarczy kliknąć w obrazek i zapisać sobie na dysku. 






p.s. Jak co roku o tej porze, gra wciąż ta sama melodia: Jest Robótka! Wiecie?

Nie śpiewam dziecku

20.11.2016
- Dlaczego nie śpiewasz Potomce po polsku? - przyłapał mnie razu pewnego Wiewiór, językowy purysta i wieczorny recitalowiec wyspiarskich kołysanek na dwanaście zwrotek. No dlaczego, dlaczego? Ruszyłam na wewnętrzną pielgrzymkę przytłoczona kamieniem wyrzutu sumienia. Bo dzieciom trzeba śpiewać. Zwłaszcza na dobranoc. A już dzieciom dwu- i kilku-języcznym koniecznie.

A ja? Nucę tylko, a w przypływie weny unoszę się na wyżyny angielskiej (biczuję się! biczuję się!) rymowanki o autobusie i kołach. No ale co zrobić, gdy zna się więcej niż jeden wers tylko piosenek kościelnych, a zwłaszcza kolęd? Zapytacie, a co z dwoma kotkami? Wiewiór mi zabronił, od kiedy przetłumaczyłam mu tekst jedynej znanej mi wersji. Kotki broczą w niej krwią, a pies się cieszy z ofiar masakry. Nie pytajcie, nie wiem czemu znam tylko tą.

W każdym razie, w ramach naprawiania matczynej reputacji, zaczęłam śpiewać Grudce coś z polskiego repertuaru najulubieńszych, a było to tak:


Także Państwo rozumieją, że pozostanę tylko przy nuceniu.
Na swoje usprawiedliwienie dodam, że nucić będę po polsku.

p.s. Kocham Pana, panie Grzegorzu. Nadal. Mimo wszystko.

---
Pamiętacie, że jest Robótka, c'nie?
Wici rozsyłacie też, prawda?

http://jestrobotka.blogspot.de/2016/11/robotka-2016.html

Tajne komplety #bonus

13.11.2016


Dzisiaj moi drodzy wata cukrowa dla oka. Wybór (bardzo ograniczony) moich ulubionych prac kolegów i koleżanek z kursu "Illustrating Children's Books" z Lillą Rogers i Zoe Tucker. Zaparzcie napoje i przyjdźcie sobie pooglądać. Cymesy powiadam Wam! A jaka bombonierka stylów - to mnie zachwyca najbardziej. Kolejność przypadkowa.

Today, my dear people, I have only eye candy for you! My personal pick of favourite pieces from the course "Illustrating Children's Books" with Lilla Rogers and Zoe Tucker. Brew some beverages and come to have a look. There are some juicy bits here. It's a real chocolate box of styles - it's the variety I like the best. In random order:

--- Drużyna Rzepki // The Turnip Team ---

Bajka o rzepce - Rozkładówka // The Gigantic Turnip - Spread
Allistair Burt | www.holeinmypocket.com@himpdesign


Bajka o rzepce - Rozkładówka // The Gigantic Turnip - Spread
Henna Ryynänen | www.spotnik.fi | Instagram: @studiospotnik


Bajka o rzepce - Główni bohaterowie // The Giant Turnip - Main Characters
Isabelle Follath | www.isabellefollath.ch | Instagram: @isabellefollath


Bajka o rzepce - studium głównego bohatera // The Gigantic Turnip - the main character study
Petra Hämmerleinova |
www.haemmerleinova.de | Instagram: @petrahaemmerleinova


Bajka o rzepce - Rozkładówka // The Gigant Turnip - Double-Spread
Laure Allain | www.laureallain.tumblr.com | Instagram: @laure_illustrations




Bajka o rzepce - Rozkładówka // The Gigantic Turnip - Double-Spread
Kirsti Davidson | www.plainlypatterned.co.uk | Instagram: @kirstidavidson_illustration



--- Drużyna Ady Lovelace // Ada Lovelace Team ---


Ada Lovelace: Emocje // Emotions
Teresa Bellón | FB: Teresabellonilustracion | Behance: teresabellon


Ada Lovelace: Rozkładówka // Spread
Meghann Rader | www.meghannrader.com | Instagram: @meghannrader



Ada Lovelace: Rozkładówka - Detal // Spread - Detail
Andrea Altamirano | Behance: andrea-altamirano | Instagram: @yeahndrea



Ada Lovelace: Okładka // Cover
Rachel Katstaller | www.rachelkatstaller.com | Instagram: @rachelkatstaller 


Ada Lovelace: Studium postaci // The Character
Annabel Tempest | www.annabeltempest.com  | Instagram: @annabel.tempest



 --- Drużyna Kota i Sowy // The Owl and the Pussycat Team ---
 
Sowa i Kot // The Owl and the Pussycat
Gila von Meißner | www.gila.be | Instagram: @gila.be





Sowa i Kot - Pozy // The Owl and the Pusscat - Poses
Elizabeth Wood | www.artdejure.com | Instagram: @artdejure


Sowa i Kot - bohaterowie // The Owl and the Pussycat - the cast
Katie Erickson | www.katieerickson.com | Instagram: @artspreadsjoy



Sowa i Kot - studium postaci // The Owl and the Pussycat -character design
Małgorzata Zając | Instagram: @bigdotillustrations




Sowa i Kot // The Owl and the Pussycat
Megan Pendergrass | www.meganpendergrass.com | Instagram: @megandrawssometimes



Musze przyznać: będę tęsknić za tymi ludźmi. Bardzo. Świat mi się nagle tak bardzo surczył. 
Przy okazji dziękuję tej cudnej drużynie za wsparcie i życzliwość. 
Oraz za możliwość pokazania smakowitych kąsków na moim blogu.
 // I have to say: I will miss this bunch of people very much. The world got so much smaller. 
Thank you all for being so kind and supportive. And of course for letting me show 
your delicious pieces to my Polish readers!



Poprzednie lekcje znajdą Państwo tutaj // Posts on previous lessons in the course (only in PL):
°° Lekcja pierwsza - główny bohater °°
°° Lekcja druga - emocje twarzy °°
°° Lekcja trzecia - pozy °°
°° Lekcja czwarta - rozkładówka °°
°° Lekcja piąta - okładka °°

  
 

❆❆❆ ROBÓTKA 2016 ❆❆❆

10.11.2016
No i jest! SIÓDMA edycja Robótki! 

Stali bywalcy wiedzą o-co-cho.... a nowi:
Jeśli chcesz zostać superbohaterem, klikaj w sztandar! Spokojnie, nie trzeba będzie ubierać lateksowych gatek ani skakać z wieżowca. Wystarczy długopis, kawałek papieru i znaczek pocztowy. Nie, rysować też nie trzeba potrafić. Choć zachęcam rzecz jasna! #KoślaweJestPiękne


I oby tym razem dało radę, bo oni tam czekają.
Jak nikt inny na świecie.


p.s. Oplakatowanie internetów i rozsyłanie wici - jak najbardziej wskazane. Woźna Bebe obiecała wychylić kielonka Malibu za każdego, kto poniesie Robótkowe słowo dalej. Szykujemy kieliszki ;)

Tajne komplety #5

06.11.2016

W ostatnim tygodniu kursu ilustracji pochylaliśmy się nad okładką. Niby łatwa sprawa skoro człowiek spędził już cztery tygodnie dziergając wnętrze, prawda? No właśnie. A wczoraj wieczorem pulpit mojego komputera wyglądał mniej więcej tak:

Wybor okładek dla Ada Lovelace and the number crunching machine

Oszaleć można! Choć przyznam Wam lubię to szaleństwo cyzelowania, przesuwanie pikseli, dobieranie czcionek, testowanie kolorów, dopasowywanie grafiki. Fascynuje mnie też fakt, że nie ma w tym biznesie jednej dobrej odpowiedzi, a jej lepszość może zależeć od tak błahych przyczyn jak kraj docelowy książki (w Finlandii podobno nie lubią kwadratowych formatów) albo preferencje kolorystyczne narodu (podobno na Wyspach nomen omen zielone okładki sprzedają się nader źle). Ale wracając do meritum, wyprodukowałam ostatecznie dwie obwoluty:

Okładka - Wielki Krok Ady Lovelace

oraz:

Okładka Ada Lovelace z Kurą

Z obydwu jestem równie zadowolona.
Myślę też sobie, czy nie pysznie byłoby zrobić taką serię "Cool girls of science"?

ALE! Zdecydowanym gwoździem programu jest w tym kursie środowy przegląd prac domowych z zeszłego tygodnia. Organizatorki w godzinnym filmie omawiają wybrane, najlepsze prace. Podpowiadają co, można zmienić, na co zwrócić uwagę. System, który niekoniecznie lubię, bo wybrańców jest tyko garstka, a cała reszta - płacz, zgrzytanie zębów, zdeptane ego i zwątpienie w pełnym rozkwicie. Nie jest łatwo dopasować krytykę pracy cudzej, do pracy własnej i wyciągnąć wnioski - a do tego konstruktywne. Zwłaszcza z wewnętrzną prymuską na wolnym wybiegu. W związku z tym, środy były dniami emocjonalnej karuzeli. Po pierwszych dwóch przejażdżkach, gdy osmagana samokrytyką otarłam się o wewnętrzną glebę, stwierdziłam, że nie ma co się zamęczać. Wszak grunt to się na Olimp wspinać a nie na nim siedzieć.

I tak, ta-da-m! W zeszłym tygodniu wymieniono me nazwisko w panteonie. Za Adziną rozkładówkę. Niezbadane są wyroki, aczkolwiek nawet i mojemu ego erekcja czasem służy.

C.d. już nie nastąpi. To już koniec kursu. Chlip!
Ale! Za tydzień będzie bonus.
Bądźcie uważni.

Poprzednie lekcje znajdą Państwo tutaj:
°° Lekcja pierwsza - główny bohater °°
°° Lekcja druga - emocje twarzy °°
°° Lekcja trzecia - pozy °°
°° Lekcja czwarta - rozkładówka °°

Kalendarz 2016 - listopad + grudzień

01.11.2016
Tak się zapomniałam w rysowaniu, że nie zauważyłam zmiany kartki w kalendarzu. Już nadrabiam. Oto ostatni tegoroczny kalendarzowy dwupak! Dacie wiarę? 2016 zbliża się ku końcowi. Jest jednak jeszcze szansa, by skończyć go z fanfarami! Zagrzewam Was do ostatniego zrywu, jak grzaniec na świątecznym jarmarku. Zróbcie to!

#11 Listopad. Wersja do wydruku:
Do ściągnięcia tutaj: Klik! Klik!




#11 Listopad. Wersja na pulpit i w technikolorze:
 
Wystarczy kliknąć w obrazek i zapisać sobie na dysku.





#12 Grudzień. Wersja do wydruku:
Do ściągnięcia tutaj: Klik! Klik!




#12 Grudzień. Wersja na pulpit i w technikolorze:
 
Wystarczy kliknąć w obrazek i zapisać sobie na dysku.



Tajne komplety #4

30.10.2016


Pochłonęły mnie tajne komplety wraz z butami i sercem. Im dalej, tym fajniej. Mam wrażenie, że przez pierwsze trzy tygodnie brałam rozbieg, żeby teraz skoczyć w przepaść i przez chwilę sobie polatać. Strasznie mi dobrze, Narodzie Drogi.

Scenografia i tła - to hasła minionego tygodnia. Najpierw, dla rozgrzewki i dla przechytrzenia wątpiącego mózgu, rysowaliśmy drobiazgi, nikomu niepotrzebne akcesoria natury, też urbanistycznej:

W wersji detalicznej do obejrzenia > TUTAJ <


A wszystko po to, by w głównej pracy domowej wydziergać rozkładówkę do wybranego paragrafu. Ale, prrrrrr! Nie żeby tak od razu za kredki i wio! Najpierw trzeba było sobie dany paragraf rozpisać na co najmniej trzy wariacje wizualne. A potem wybrać jedną i wydziergać ją w detalu. Wydziergałam dwie, bo kto bogatemu zabroni?!

Jedną z tekstem i "winietkami" (to te małe obrazko-sceny po prawej):


(powidok detaliczny)



A drugą (i tą też wysłałam do oceny prowadzącym, bo dostarczyć można tylko jedną) bardziej wizualną, bo stwierdziłam za Hanną Krall, że nie ma co ludziom zawracać głowy zbędnymi słowami. Tniemy po całości. Voilà:


(powidok detaliczny)

No i jak?

C.d. nastąpi za tydzień, ale będzie to już ostatni odcinek.
Trochę mi z tego powodu smutno.

Poprzednie lekcje znajdą Państwo tutaj:
°° Lekcja pierwsza - główny bohater °°
°° Lekcja druga - emocje twarzy °°
°° Lekcja trzecia - pozy °°

Auto Post Signature

Auto Post  Signature