Image Slider

Zmiany scenografii

27.07.2014
 


Cho膰 troch臋 jeszcze nieobecna. Wracam.
Wracam do 偶ywych i drug膮 nog膮. Uff!
I 偶yj臋 ju偶, 偶yj臋! ...my艣l膮 o urlopie.
Jeszcze cztery spania, w tym jedno kr贸tkie.

Tymczasem kolejne Muzeum otworzone. Tym razem w艣r贸d nawiedzonych naukowc贸w i odgrzewaczy prehistorii. Wenus z wielkim cycem, dzieci臋ce czaszki w paszczy leoparda, rytualne polowania na bizony. Kto 偶膮dny atrakcji nich rusza nad Ren! Zdj臋膰 nie posiadam, bo na otwarcie mnie nie zabrali. 艢winie. Podobno kto艣 musi pracowa膰 na kolejne otwarcie.... Jak tak dalej p贸jdzie, to mi p贸jdzie kawa nosem. Z przepracowania #jak 偶y膰?

W ramach nabierania oddechu, zmienili艣my na chwil臋 scenografie.
Zbieram obrazy pod powiek膮, wekuj臋 na p贸藕niej.

Z jasnych 艣wiate艂 Miasta Sto艂ecznego Bawarii, z bia艂ych koszu i r贸wnie bia艂ych aut lokalnej produkcji, z zaci艣ni臋tych po艣ladk贸w i krawat贸w pod sam膮 szyj膮, ze skr贸conego oddechu i powietrza pachn膮cego biznesem i papierosami... na Czarny Las, znajomy jak znoszone kapcie. Zaszumia艂o zieleni膮, g贸rsk膮 艣cie偶k膮, blisko艣ci膮 nieba, malinami prosto z krzaka. W przeciwie艅stwie do Miasta Sto艂ecznego Bawarii, niedzielny poranek  w Czarnym Lesie nie tr膮ci nieboszczykiem. Na ulicach rodzice z potomkami w nosid艂ach, wagonikach, na rowerach i hulajnogach, niespiesznie w drodze do piekarni po croissanty i precle. Id臋 mi臋dzy ubranymi w bluszcze kamienicami z Fin de si猫clu, pod pach膮 dzier偶臋 tutejsz膮 bagietk臋 z pe艂nego przemia艂u. I wiem. Wiem, 偶e czeka na mnie Wiewi贸r z gotowanym jajkiem, 偶e Ex-Wsp贸艂lokatorzy kroj膮 pomidory z w艂asnej pasieki, 偶e Ma艂e F. kr臋ci najlepsz膮 past臋 awokado z czosnkiem. Oddycham przepon膮. Nareszcie.

(...)
Naiwnie my艣leli艣my, 偶e b臋dziemy jedynymi pasa偶erami autobusu powrotnego. Czas podr贸偶y: Mecz Teutonia-Argentyna. Niestety, nie ca艂a Teutonia zjednoczy艂a si臋 w patriotycznym zrywie przed teleodbiornikami. Ale ca艂a Teutonia chcia艂a ten mecz 艣ledzi膰. Jednog艂o艣n膮 decyzj膮 (nie o艣mielili艣my si臋 protestowa膰) w Ravensburgu pog艂o艣niono radio. Lepiej przygotowani w艂膮czyli wizj臋 na tabletach i laptopach (Niech Deutsche Bahn b臋d膮 dzi臋ki za darmowe WiFi). Pola艂o si臋 wino, piwo, rozsypa艂y orzeszki i inne suche prowianty. Szyby parowa艂y przy ka偶dej akcji Argenty艅czyk贸w. Okazuje si臋, 偶e jaki nar贸d, taki pi艂karski komentator. Spi臋tym Po艣ladkom daleko do takiego Szpakowskiego...
"W drugiej po艂owie prawdopodobnie wejdzie na boisku dw贸ch pi艂karzy, kt贸rzy do tej pory grali na 艂awce rezerwowych",
"W艂odek Smolarek kr膮偶y jak elektron wok贸艂 j膮dra Zbyszka Bo艅ka",
"呕urawski biegnie z pi艂k膮, a nie, to nie 呕urawski, a jednak to on!""Nikt nie stoi, nikt nie stoi, wszyscy wstali"

 .....W Mie艣cie Sto艂ecznym wszystkie stacje kolejowe zsynchronizowane z Ameryk膮 Po艂udniow膮 pokazywa艂y ten sam, niezadowalaj膮cy wynik:



Dopiero w Ma艂ej Wsi us艂yszeli艣my TEN ryk. Wymalowani na tr贸jkolorowo mieszka艅cy (nieliczni), jak nigdy w niedzielny wiecz贸r, wyszli na ulice, by u艣miecha膰 si臋 (偶eby nie by艂o: z dystansem) do kierowc贸w tr膮bi膮cych triumfy.
Od teraz ka偶dy Teuto艅czyk m贸wi o sobie:
"WIR sind Weltmeister" ("Jeste艣my Mistrzami 艢wiata" )*

* Po wyborze Ratzingera na papie偶a m贸wili:
"Wir sind Papst" ("Jeste艣my papie偶em").
Ot Teuto艅ska mi艂o艣膰 do jednoczenia si臋 pod jedn膮 ideologi膮.

Muzeum Lasu

05.07.2014
 No ju偶, ju偶. Niech si臋 Nar贸d sp. z o.o. nerwowo nie poci*.
Wracam do 偶ywych, chocia偶 jedn膮 nog膮.

Tydzie艅 temu zadebiutowa艂am nowym bawarskim muzeum, kt贸re otworzyli艣my wesp贸艂 z architektami na teuto艅sko-czeskiej granicy. Uff!

Otwarcie poprzedzi艂 miesi膮c chaosu, kartek na sen, amnezji w 偶ywieniu, przedawkowania komputerowego UV, spoconych od telefonat贸w uszu, cholerycznych wybuch贸w figur tragi-komicznych, stan贸w g艂臋bokiej medytacji w ciszach przed oraz burz i wy艂adowa艅 atmosferycznych.

W noc przed tapetowa艂am 艣ciany ostatnim tysi膮cem tabliczek z opisami unikalnych eksponat贸w, kt贸rych w Bawarii na p臋czki. Ostatni poci膮g odjecha艂, wybi艂a p贸艂noc, a szef zaczarowany w szofera o 2:30 w nocy zaparkowa艂 automatyczn膮 karoc臋 pod moim domem ("Bebe, na Boga, gdzie TY mieszkasz?!"). Nast臋pnego poranka, zamiast pierwszego autobusu do Wielkiego Miasta (rower nocowa艂 we Wsi Wi臋kszej) z艂apa艂am macedo艅skiego murarza, kt贸ry wy艣cieli艂 by艂 sw膮 furmank臋 bia艂ym t-shirtem i zawi贸z艂 mnie pod sam膮 stacj臋 kolejow膮 z nadziej膮 kawy/wsp贸lnych wakacji w Montenegro/rych艂ego ma艂偶e艅stwa**.


Czerwona wst臋ga, t臋pe no偶yczki, przemowy bez ko艅ca (chrapa艂am po cichu), telewizja, radio, gazety, regionalna s艂awa, wielki 艣wiat kuchenny blat. Zjecha艂y si臋 rady wiejsko-miejskie z dw贸ch kraj贸w, 艣wi臋ci, b艂ogos艂awieni, prawie-olimpijczycy i niemal-minister (czytaj: wice-wice-wice zast臋pca zast臋pcy), czyli wszyscy, kt贸rzy w pocie czo艂a pracowali na TEN sukces.

Otworzyli艣my! Ave! Ave!

Zaszy艂am si臋 z kotletem i napojami w najdalszym k膮cie ogrodu i obserwowa艂am z wysoko艣ci 艂awki, jak prominenci w sk贸rzanych portkach spijaj膮 艣mietank臋. 艢wieci艂o s艂o艅ce, ptaki 艣piewa艂y, architekci w ekstra-bia艂ych koszulach kopcili szlugi. Wdech i wydech.

Wydech trwa艂 kolejne cztery dni, kt贸re sp臋dzi艂am w pozycji horyzontalnej w stanie raczej nieprzytomnym.
Wiewi贸r si臋 nie dziwi***, wszak nadgodzin mam ju偶 tyle, 偶e mog艂abym wzi膮膰 wolne do jesieni.  
W po-projektow膮 dziur臋 nie wpadn臋, wszak Bawaria kultur膮 stoi.
Kolejne otwarcie ju偶 w pa藕dzierniku. 

A (w) Muzeum Lasu wygl膮da(m) mniej wi臋cej tak
(oczywi艣cie zapomnia艂am wzi膮膰 aparat, st膮d oszcz臋dno艣膰 migawek):




* Przyznam, 偶e mnie niecierpliwo艣膰 narodu dog艂臋bnie wzruszy艂a. Jednak :*
** Niepotrzebne skre艣li膰, czyli nie skre艣la膰 nic.
*** I niech mu b臋dzie zapisane: nie robi awantur i bez szemrania gotuje obiad o 22:30.


Auto Post Signature

Auto Post  Signature