O Bebe, która połknęła słonia

30.08.2014
- Proszę cię, narysuj mi Potomka - poprosił Wiewiór.
- Co takiego?
- Narysuj mi Potomka.
Pomimo niedorzeczności sytuacji wyciągnęłam z kieszeni szkicownik i ołówek. Narysowałam Potomka.



Wiewiór przyjrzał mu się uważnie i rzekł:
- Nie, ten Potomek jest zbyt podobny do mnie. Zrób innego.
Narysowałam.



Wiewiór uśmiechnął się z pobłażaniem:
- Nie! Ten wygląda zupełnie jak Ty! Chcę Potomka, który będzie nasz wspólny.
Tracąc cierpliwość nabazgrałam ten rysunek i powiedziałam:
- To jestem ja. Potomek, którego chciałeś mieć, jest w środku.

 

Ku mojemu zdziwieniu, Wiewiór krzyknął radośnie:
- To jest właśnie to, czego chciałem. Czy myślisz, że trzeba dużo kotletów dla takiego Potomka?
- Dlaczego pytasz?
- Bo nie zrobiłem jeszcze zakupów....
- Jeden mu na pewno wystarczy. To jest jeszcze bardzo mały Potomek.
Pochylił się nad rysunkiem:
- Nie znowu taki mały. Zobacz, zasnął.

Tak wyglądał początek naszej znajomości z Potomkiem.
64 komentarze on "O Bebe, która połknęła słonia"
  1. Trzy razy przeczytałam! Nie żebym kłopot ze zrozumieniem miała, po prostu chciałam sobie taka uśmiechnięta posiedzieć... :) Piękny początek (wysyłać kotleta? :D)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj i 10 razy! :D

      Kotlet jest nowym trendem. Im tańszy i bardziej próżnio pakowany - tym lepszy. Materiał idealny na paczki!

      Usuń
  2. Bebe ... no oniemiałam ... chyba ... i tylko mi się uśmiech pcha na gębę .:))))
    bo taka mała fasolka to wiele uśmiechów generuje wiesz ? ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oddychaj oddychaj! ;) Generator uśmiechów - podobno, podobno - ciekawe że tego jeszcze nie opatentowali :)

      Usuń
  3. Bebe! Poważnie? Czy ja taka głupia i nie rozumiem? Gratuluję! Tobie i Wam :) Piękny to czas z brzuchem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiesz, rozumiesz ;)
      Poważnie, choć powagę zachować trudno.

      Usuń
  4. Bebeeeeeee, kochanaaaaaa :)))))) :*****
    ślę kotlety!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj przepis na kotlety!
      Mogą być też bezmięsne. Biorę KAŻDE!

      Usuń
  5. Bebe, oraju, co to się mówi w takich sytuacjach kosmicznych?! Przychodzi mi do głowy tylko WITOJCIE! :))))))))))))) ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WITOJCIE!
      Oraz: "Live long and prosper!"
      ♥♥♥

      Usuń
  6. Oj! niech Wam dobrze będzie razem przez najbliższe 70 lat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak myślenie długofalowe ;)
      70 lat i do wyrysowania wszystkich kredek świata!

      Usuń
  7. Super nowina Bebeluszku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowina jak supernova!
      Idę studiować anatomię ;)

      Usuń
  8. Gratulacje!!:) Zarazilas sie od tych czestych wizyt u Kaczki?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cud, ze sie nie ZRAZILA! :-))))

      Usuń
    2. A kto wie, co bylo w mielonce jajecznej i lodach z Czarnobyla, co mi ja Kaczka sumiennie serwowala...

      Usuń
  9. Bardzo się cieszę!
    Chciałam napisać coś mądrego i miłego ale przychodzą mi do głowy tylko kwasy typu "jak ja byłam w n-tej ciąży..." (to odnośnie kotletów :))
    Jedno jest pewne: IDZIE NOWE!
    Gratulacje!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwas to jakby vinegret! Vinegret jest teraz bardzo w modzie. Zwlaszcza w towarzystwie kotleta :) Idzie. Zawsze szlo.
      Moja Ty weteranko!

      Usuń
  10. Gratuluje Bebe :) no i Wiewiorowi oczywiscie rowniez :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Supcio!!! Gratki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I po czeko....miesnym torcie!

      Usuń
  12. ożesz Ty orzeszku z miodem :)))))) i kotletem w rzeczy samej! Gartuluję Wam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie miod! Tylko nie miod!
      Miod to zuo! Czekolada tym bardziej!
      ;)

      Usuń
    2. ale że az taaak ?! ło Matulu Bebulu - to orzeszki z kapustą :)

      Usuń
    3. Orzeszki moga byc, zwlaszcza w kotletach.
      Kapusta z grochem! O! To by dopiero bylo!

      Usuń
  13. A tak coś czułam w kościach! Do tego chwytane wlot bukiety i welony, poweselna smaka na kurczaka, międzywierszowe odbiory obrączek... Nowa droga życia, jak się patrzy :) Gratuluję!!! Ujawniam się teraz, a czytam i uwielbiam od dawna. Jak nic, Kaczo-Norweskie dzieci zainspirowały Was do twórczości własnej! Wielkie kciukasy trzymać obiecujemy za Małe Bewiórzątko!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam! Witam objawiona Losiazonke! :*
      Dodam na obrone Wiewiora, ze przyklek na kolanie i obraczka recznie toczona w drewnie byly juz dawno dawo....zanim sie doktorat na swiecie pojawil....tylko poszukiwania kraju przyjaznego malzenstwu dwum obcokrajowcom ida nam jak po grudzie.

      Usuń
  14. A może potrzeba Wam ogórków kiszonych do tych kotletów? Mogę poprosić mamę o jeden słoik dla Was :) Wspaniałej fasolkowej podróży w... nieznane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 <3 <3 Ogorkiem nie wzgardze, ale to wazy! Od wlasnej rodzicielki nie wzielam, to i Twojej fatygowac nie smiem.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Cudne to sa twe makatki!
      <3

      Usuń
  16. Ha! Wspaniale Bebe!!! Gratulacje!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! - i to jest odpowiedz na wszystko.
      kajam sie tym samym, ze w twa strone wciaz milcze, choc obiecuje sobie solenie od miesiecy wyprodukowac logiczny ciag liter pod twoj adres. Mea culpa!

      Usuń
    2. Produkowanie logicznego ciągu liter bywa bardzo trudne, więc ani trochę się nie martw! :) Z resztą... nie wskazane jest martwienie się - ze względu na Potomka! Zdrówka! :)

      Usuń
  17. Już widzę szeroki uśmiech Potomka wśród kolorowych beberazków:-)
    Niech rośnie zdrowo :*
    Strasznie się cieszę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zywie wielkich nadziei na tym polu. Ten szewc przeciez bez butow chodzi.

      Usuń
  18. Prowadzę ostatnio z moją Potomkinią długie dyskusje, z których wniosek zawsze jest jeden - "ale jak się dowiedziałaś, ze będzie mieli potomstwo, to się ciesyłaś?" "Najbardziej na świecie, kochanie".

    Czego i Wam życzę. Bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesymy sie wsyscy. Baldzo.

      Ciekawi mnie materia tych dlugich dyskusji.
      Potomki potrafia czlowieka za jezyk wyciagnac :)

      Usuń
  19. ohhh, (łezka wzruszenia) :) Gratulacje i owacje!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oklaski bez maski!
      Fanfary bez miary!
      Meksykanska fala z kolan powala!

      Usuń
  20. Bo ja sobie pomyślałam, że Bebeluszek się rymuje do pieluszek. To chyba jasne, że trzeba coś zrobić z takim rymem. Bardzo się cieszę, że zrobione.
    Będzie wesolutko.

    I oddaliła się nucąc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam Bebeluszka z Koluszek,
      Ktory nie lubil wydmuszek.
      Bo smiercia byly Kaczuszek,
      co nie wyszly z pieluszek.

      A oddalila sie nucac co?

      Usuń
  21. Jeśli dzieci biorą się z rysowania, to proponuję słać Bebe zamiast kotletów gotówkę, na otworzenie funduszu oszczędnościowego dla rodziny wielodzietnej (bo dziewczyna - co wszyscy wiedzą/widzą - ma talent!).

    Pomijając zaś dywagacje 'skąd się biorą dzieci' - ślę moc uścisków, gratulacji i pozytywnych fluidów od matki wielodzietnej (choć niestety bez funduszu :)))
    Mwah!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrozysz mi swietlana przyszlosc Fidrygauko!

      ----
      Co tam gotowka! Kotlety, kotlety!
      Ewentualnie: Cytryny, Winegrety, Banany! Tofu! Cieciorka! Fasolka!

      ---

      To skandowal Potomek.

      Usuń
  22. gratulacje Bebe! zdrowia dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och wznoslabym kielich za zdrowie zebranych, ale coz jak Kaczka w laskawosci swojej, zeby mnie nie kusilo, wypila ostatnia butelke Malibu!

      Usuń
  23. gratki, uściski!
    cieszę się, że wam się szczęści, darzy, sprawdza, wyczekuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Taka nam wiosna w ogrodzie zapanowala. Zasialismy ziarno i w kucki czekamy, az nam wyrosnie. :*

      Usuń
  24. Nie mogę się powstrzymać i muszę powinszować Bebeluszku:) Gratuluję i prawie zazdroszczę ;) Miłego wspólnego wyrywania baobabów
    czara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powstrzymuj się! Puszczaj parę!
      Prawie zazdrość jest mi bardzo bliska ;)

      Usuń
  25. Poryczałam się !!! Ściskam, całuję, gratuluję!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małogorzato to hormony ;) Podziel się ekspertyzą!
      Przyznam, że jeszcze nie dane było mi płakać nad niemowlętami, szczeniakami, króliczkami, mini-skarpetkami - niepotrzebne skreślić.

      Usuń
  26. Bardzo się cieszę. Od teraz kotlet będzie mi smakował inaczej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to po kotlecie Chuda!
      Z Winegretem życzysz sobie? Czy bananem?

      Czy przy każdym kosmonaucie na orbicie miewałaś amory do innych zestawów żywieniowych?

      Usuń
  27. Wiedziałam, że odwyk blogowy to nie najlepszy pomysł :) Ale jak to ogarnąć, utonęłam w kartonach i proszę, takie, co ja mówię- TAAAKIE info z takim poślizgiem :)
    Ale super! Cieszę się przeogromnie i gratuluje! Samych słodkości dla Was :) (chyba, że Cię mdli ;) buuziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mdli! żadnych słodkości na boga!
      Poślizgamy się jeszcze z tym tematem ;) Nic straconego.

      p.s. Ty też żyjesz!

      Usuń
  28. Gratulacje !!! Gratuluje - oczywiscie, ze Paczucha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 od teraz i ja jestem paczuchą.

      Usuń
  29. Przepraszam, nie będę czytać tych licznych komentarzy i pewnie już po kimś powtórzę, ale normalnie wyszedł Wam Mały Książę i owca :D
    Ale taki Bebeluchowy. Jedyny.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem spóźniona jak na pociąg do Przasnysza i gratuluję - choć już tak prawie, że na ''rozwiązaniu'' Kasiu! Dokładnie jakieś 42 minuty temu odkryłam Twój brzuch!!! na fejsbuku!

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature