Świerszczyk, poproszę!

16.09.2013

Okładka do wrześniowego numeru "Świerszczyka" z elementami biograficznymi*

Zazieleniły się dziś polskie kioski oraz bagażnik pana Zbysia aka bawarska polska prasa obwoźna. Przyszły najnowsze "Świerszczyki" z mottem przewodnim "Sprzątanie Świata". A w nim opowiadanie "Domowy Ekolog" Magdy Kiełbowicz z moimi ilustracjami i okładką (Dynamic Duo strikes back!). Emocje są jak za pierwszym razem.

Był czerwiec, tuż po obronie doktoratu. Majowe zimno ustępowało nowym pokładom chlorofilu, który prosił się, by zaistnieć poza naturą. Decyzję o odrzuceniu pomysłu ilustracji recyclingowych ułatwiły teutońskie służby porządkowe rekwirując zawartości wszystkich siedmiu śmietników, każdy na coś innego. Zatem zielnik. Młode liście z gór Schwarzwaldu wysypywały mi się z paszportu, portfela, kieszeni i książek. W tydzień zamieniłam mój pokój w trójwymiarowe herbarium. Do dziś znajduję zasuszone paprocie w szkicownikach i teczkach. Ilustracja środkowa wygląda mniej więcej tak (ekskluzywna wglądówka tylko dla Was):

W szkole Bebe na całą klasę przydzielano tylko dwa worki, więc pozwoliłam sobie popłynąć. 
Szukajcie w kioskach i Empikach.

*W tworzeniu okładki maczał palce Wiewiór. Jak każdy Irlandczyk pała miłością do mutacji Trifolium repens i uprzejmie udostępnił kilka okazów czterolistnej z kolekcji własnej.

Na okrasę: 3 września łupnęło. To z serca mi spadło całe gołoborze. Doktorat w wersji ostateczna ostatnia nigdy więcej ever zwieńczył biurko dziekanatu. Fanfary! Fanfary! W kwietniu przyszłego roku oczekujcie salw śmiechu z Wysp Brr: wystąpię publicznie w todze i smerfnym berecie.

A tymczasem, bawarskie dzieci idą do szkoły a Bebe na wakacje. Od jutra miesięczny w tour de Pologna!
25 komentarzy on "Świerszczyk, poproszę! "
  1. a w Poznaniu? w Poznaniu Bebe będzie? :)
    (fanfary, fanfary, idę szukać zielonej prasy ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałaby bardzo pod Koziołkami. Niestety, nie w tym roku. Reklamacje proszę składać w PKP, które nie dogadało się w czasie z Teutońską koleją w kwestii sprzedaży biletów do Polski. Sacreble!

      (malibu! malibu! W Poznaniu już je podobno widzieli.)

      Usuń
    2. Widzieli w Poznaniu, wykupują sukcesywnie nakład!

      Usuń
    3. reklamacja zatem będzie! i myśl, że nie tym, to następnym razem, prawda! :)

      Usuń
    4. @Katachreza - zazdroszczę naoczności.
      @Olga - następnym razem koniecznie! Z Poznania kawą i winem pachnie. Może i Ewkę będzie zaszczyt poznać.

      Usuń
    5. Ja też serdecznie zapraszam do Poznania, nie w tym roku, to w nastepnym :)

      Usuń
    6. Rudzik :* zaczyna zapowiadać się miły zjazd blogerów, tej?

      Usuń
  2. Jak ja dawno tego czasopisma nie widziałam... chyba od przedszkola...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) jedyny na rynku polskim się ostał, ś.p. Miś i Płomyk tylko nam wspominać.

      Usuń
  3. Me like! Zastrzyk optymistycznego chlorofilu rychlowczas :-) Widze Wiewiora pod latarnia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majn like! Wiewiór koniczyny szuka, pod napięciem elektrycznym mutują najlepiej.

      Usuń
  4. Po raz kolejny wielkie gratulacje, Beb :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 Cieszmy się, cieszmy się!
      A przy okazji, Anuszko rozkwitasz. Jak tak dalej pójdzie to będziesz mnie potrzebowała tylko do meksykańskiej fali. Myślę, że śmiało możesz!

      Usuń
  5. Olsztyn czeka na Bebe!!! A tymczasem pedzimy z Maciejem po Swierszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* Olszytyn wpisuję na trasę przyszłoroczną. Maciej może i siebie wypatrzy ;)

      Usuń
  6. Bebeluszku, jak dobrze Cię znów oglądać! W smerfnym berecie też bym chętnie zobaczyła :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam odczuwać ssanie w słowotwórczym żołądku ;) Pacjent będzie żył!
      Szykuj się zatem na kwiecień! Wystąpię jak najbardziej publicznie, nawet udzielę się jako fototapeta do zdjęć pamiątkowych.

      Usuń
  7. Fanfary, fanfary !!!
    i lata młodzieńcze się człowiekowi wspomniały ...;)
    Zielono mi ... tylko czy u nas taką cudną prasę dostanę aby ?
    Czas wyruszyć na łowy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładkowy, czterolistny wkład Wiewióra bardzo mi przypadł do serca, bo jak tu nie sprzątać świata, kiedy tyle szczęścia się w zakamarkach mieści :)
    Bebe, tou de Pologne, znaczy jest jakiś cień szansy by łyk kawy w biegu i rąbek spódnicy Twojej pomiętosić wzrokiem, nie wspominając o uśmiechu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cień szansy jest, tylko czy ty na trasie przelotu??? Chętnie zrobię międzylądowanie!

      Usuń
  9. Anonimowy19:47

    Świerszczyk i Płomyk :) ojej :) wspomnienia z dzieciństwa wróciły :) Jesteś niesamowita Bebe :) Miłego pobytu w ojcowiźnie życzy basiaaak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiaaak!!!! chodź no, niech cię wytargam! Ukochy!

      Usuń
  10. No coz. Stojac rano i zebrza o otwarcie cieplego sklepu na "t", sadze, ze chlorofil jest przereklamowany. Gratuluje wiec i zycze, B, jak najwiecej witaminy T. Chyba tak duzo, jak szampana po skonczonej pracy!

    OdpowiedzUsuń
  11. I beret i obciachowe wdzianko da się przeżyć :) I będzie wiekopomna chwila...powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature