Lekcja z Top Model

14.12.2012
Rude bliźniaczki stoją przed nami nerwowo zaciskając ręce. Ta sama twarz, to samo marzenie.

Jedna - wrodzony talent. Nawet powieką nie musi mrugnąć, by wspiąć się na szczyt drabiny. W przeświadczeniu, że na sukces trzeba ciężko zapracować, jest jedyną tu osobą, która nie ma najbledszego pojęcia o jej wartości. Są tacy, co mogliby, gdyby tylko chcieli. Chcesz? Nie wiem.

Druga - jako taka. Nie zła, nie dobra. Za to z pasją. Chcę, będę. W pocie czoła wspina się ze szczebla na szczebel. Na szczyt może nigdy nie dojdzie. Ale będzie wystarczająco blisko.

Wybraliśmy drugą.
Talent to nie wszystko.

---

A którą z nich byłabym ja?



7 komentarzy on "Lekcja z Top Model"
  1. cos w tym jest, choc pewnie ten Talent Pan co nie co i ułatwia ;)
    oj tam, sama WIESZ!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ułatwia, ale cóż z tego. Człowiek samu sobie chyba gorszym wilkiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ktoś tu wspomniał o Wilku?

    OdpowiedzUsuń
  4. a jakby tak olać szczyt, ha ? to bym była ja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. żeby olać szczyt to z technicznego punktu widzenia, trzeba na nim być, bo inaczej mozna by sobie tylko....
    oj, ja zazdroszcze pasji pod każdą postacią ... i talentu też...czyli?

    OdpowiedzUsuń
  6. Trudna decyzja, bo talent to rzadkość, a dobre chęci nie zawsze wystarczą. Paczucha.

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie decyzje zawsze są trudne :)

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature