Coś za coś

06.06.2012
Uprasza się o ciocię UNRRĘ o paczkę z makaronem-literkami dla Bebe. Słowotwórstwo naukowe zjadło już wszystkie i na nowe posty zaczyna brakować. Tymczasem Bebe-mniszka stuka w samotnym wigwamie manuskrypt wiekopomny. A jak nie stuka, to język na brodę, włosy w farbę (Wiewiór: A co ty tu masz takiego białego na grzywce?) i snuje sobie wizualne opowieści. Na przykład, że....


...z dedykacją dla Bułki Młodszej. Głowa do góry! Tam widać gwiazdy :)

p.s. Więcej obrazków (nie tylko takich w dechę) na bebeluszkowym profilu FB.
12 komentarzy on "Coś za coś"
  1. Na prawdę 'w dechę'!

    OdpowiedzUsuń
  2. Poda adres to jej wysle makaronik stosowny, lub nawet dwa ;) obrazki przecudne .....

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś pięknego... :) Zazdroszczę talentu, i to bardzo!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, jejku, kto by pomyślał, że określenie "drewniana ta historia" nabierze kiedyś tak pozytywnego znaczenia :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysłowo to wymyśliłaś(iście) ;)
    Jeśli prawa nie są zastrzeżone pozyczam pomysł na swoją ścianę
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. dobre:) od deski do deski:)

    OdpowiedzUsuń
  7. deszczułki cieszą oko, Bebeluchu drogi! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne i bardzo pomysłowe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy09:35

    Kochana
    Dziękuję bardzo za tą dedykację. Biorę tą i inne gwiazdki w ciemno. Z każdego dostępnego materiału. A wrednym cukrom mówimy zdecydowane precz! Całuję mocno, otoczona Twoją tęczową bańką.
    Bułka Młodsza

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie cudne obrazki, jej.

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature