Rumieńce

15.05.2012

Cukierkowy pastel, czasem im się słodkim ulepkiem przeje. Zemdli, zblednie, i na nowo nabierze rumieńców.


Bebe: Nie odzywam się, bo jestem zła. I przykro mi też bardzo. To nie moja wina, po prostu wczoraj ktoś był dla mnie bardzo niemiły i robił to specjalnie. Stał i się gapił, jak zmywałam naczynia. Nie chcę być kurą domową! Była niemal północ, a on się gapił. Zamiast pójść do sypialni i poskładać pranie. Oczywiście, że mu nie powiedziałam o tym praniu, przecież sam powinien wiedzieć. A na dodatek specjalnie zataił, że w salonie nie ma brudnych naczyń. Że niby nie widział. Ba! Że widział, ale myślał, że pozmywa je sam później! Jakie później?! Przecież była północ! A rano mieliśmy jechać w góry. Przecież wiem, że rano jest tak nieprzytomny, że o zmywaniu zapomnij. 

W nocy chrapał, że spać nie mogłam. Specjalnie to robił. A rano, rano dalej był taki niemiły. W ogóle się nie odzywał, tak jakbym mu krzywdę zrobiła. Najpierw nie pomógł mi wybrać butów. A skąd mam wiedzieć czy lepiej sportowe, czy te ze skórki? A jak będzie padać? Herbatę zrobił tylko sobie, specjalnie. Na koniec jeszcze potkną się na prostej ścieżce i udawał, że skręcił kostkę. Rozumiem, że potrzebuje uwagi, ale może mi o tym powiedzieć. Nie gryzę przecież.

Wiewiór: W przerwie w oglądaniu filmu zaczęła nagle zmywać. Wiedziałem, że coś jest nie tak, tylko co? Gdy jest taka zła, to nie wiem co robić. Przeczekajmy, rano będzie lepiej. Nie było. Tak już nawet jakoś "źle" wstawała. Może w górach jej przejdzie. Tylko cholera wzięłaby tą kostkę!
31 komentarzy on "Rumieńce"
  1. Hania12:36

    -)))))))))))))))))))))))) kocham Cie!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 wiedziałam, że Hania zrozumie!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Przed chwilę było nawet dno. Ale już pływamy na powierzchni :D

      Usuń
  3. dokładnie. dziękuję za ten wpis, bardzo pomocny teraz.
    całuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło, że nie jestem sama!

      Usuń
  4. każdy Twój nowy tekst mnie zachwyca , pochłaniam go jak ciepłą kajzerkę z dżemem, pozostaje tylko oblizać się , czekając na dokładkę ... :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładki będą. Tylko truskawek na dżem trzeba dozbierać ;) Uściki!

      Usuń
  5. No jak to jest że faceci dostrzegają tak mało ? a na serio taka już nasza natura, nauczyłam się artykułować co mi się nie podoba i dlaczego się wkurzam. W innym wypadku ja się wkurzam, on nie wie o co, ja się wkurzam jeszcze bardziej bo jak to on nie wie o co i tak w kółko ... faceci potrzebują prostych komunikatów najlepiej słownych aby odnaleźć się w naszym skomplikowanym świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiewiór jest krótkowidzem. To wiele wyjaśnia ;)

      Usuń
  6. Wiem, że miłość przymyka oczy na wiele. ...ale ta herbata! Herbata to już na prawdę mnie zbulwersowała! ;D (rozkoszny wpis) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?! Normalnie policzek! I to z samego rana! Spisek!

      Usuń
    2. Spisek jak nic ;) !

      Usuń
    3. Hania13:44

      a mnie zbulwersowala ta skrecona kostka... ja duzo rozumiem, ale zeby az tak...

      Usuń
  7. tak, tak, tak! oto tajemna wiedza, obnażona! i ja tak mam i mimo wiedzy, syczę i burczę, i dziury szukam! ściski ściski!

    PS z przedmówczynią się zgadzam - z herbatą przesadził! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy21:14

    A mnie żal Wiewióra, chociaż do Bebe mam wyraźną słabość. Patrzcie no, jaki urządziły sobie sabat na forum!
    Biedny Wiewiór.Ty już nie pij więcej żadnej herbaty! Ty najlepiej niczego juz nie pij! Z doświadczenia wiem, że często nasze Jedyne robią coś tylko po to, żeby dać nam do zrozumienia, że to MY powinniśmy zrobić. Nazywają ten przejaw hipokryzji - subtelnością. Wybacz Bebe, ale ta kostka Wiewióra dała mi do myślenia.Czy na pewno to rzecz przypadku? A kiedy będzie paradował z solidnym limem, to oczywiście jasne, że wpadł na drzwi...No, samo życie. I tak oboje jesteście kochani.

    Józef Jethro

    OdpowiedzUsuń
  9. Ehh, ten Wiewiór, nooo:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy22:25

    Nareszcie głos rozsądku. Podejrzewam, że Bebe podstawiła Wiewiórowi nogę. I te cholerne babsztyle! Gdyby się biedak zabił, pewnie pomagałyby Bebe ukryć zwłoki. Jesteś wporzo Avo!

    Józef Jethro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłumaczę Wiewiórowi symultanicznie. Umiera. Ze śmiechu. Pozdrawiamy oboje Józefa i Avo :)

      Usuń
    2. Potknal sie Wiewior o obieraczke do pomaranczy? ;-)

      Usuń
  11. Anonimowy23:08

    Dzięki Ci, Bebe.Ja już dawno ze wspomnianego powodu dostałem chronicznego łzotoku. Wielka w tym Twoja zasługa, oj wielka.
    Macham Ci łapą na dobranoc.
    A Ty Avo tak trzymaj. Jak dobrze pójdzie, może nam kiedyś zapłacą.Choćby tymi truskawkami, co to je Bebe i tak musi dozbierać na obiecany deser.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kamila08:09

    Bebe jak to jest że potrafisz wyrazicz uczuca tylu kobiet co??? Wiewiór też biedny bał się naczynia pomyć bo jeszcze byś powiedziała że źle to robi i ze Ty umiesz lepiej :) heheh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bał się, w wigwamie poddaszowym zlew jest jednoosobowy ;)

      Usuń
  13. Droga Bebe właśnie nadrabiam zaległości u Ciebie i muszę powiedzieć, że kocham Twą pisaninę albo raczej Twój sposób wyrażania siebie, tak mi bliski!

    Dużo czekoladowej czułości życzę! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie Auroro w obu punktach :)

      Usuń
  14. Anonimowy13:41

    bo to sie trzeba osobistego kodu dorobić . . .po 27 latach mój PiW pyta w takich chwilach - czy stało sie nic-nic czy nic-coś

    OdpowiedzUsuń
  15. Bebe widzę, że dopadło Cię to samo co mnie ostatnio...pisałam o tym...i tylko dodam: no zrozum tu faceta :D cmokasy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. basiaaak20:52

    Bebe mam to samo prawie codziennie...
    Przyzwyczaić się? Czy ciągle walczyć i wychowywać?

    Są plusy ujemne i plusy dodatnie ;) wspólnego mieszkania.
    U mnie na szczęście więcej tych dodatnich

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy23:25

    I przez te wszystkie damsko-męskie nieporozumienia tylko kostki cierpią.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hehe świetne. Bardzo mi się podoba ujęcie tematu z obu stron ;).

    OdpowiedzUsuń
  19. bebe, nooo. uchwyciłaś to, kobieto, uchwyciłaś! :)

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature