Pocztówki z Blogosfery: Prolog

10.02.2012

Wiekopomne dzieło naukowe uziemiło Bebe przy biurku na cały 2012. Przerażające jest mieć zaplanowane, co się będzie robiło w maju a co w sierpniu. Bebe będzie pisała (miejmy wszyscy nadzieję), z językiem na brodzie i kronikarską cierpliwością. Nici jednak z wypadów w góry, do kraju ojców, czy innych zakątków planety Ziemia. Rok Słowotwórcy zobowiązuje a Bebe ma silne postanowienie wzbogacenia się o magiczne dwie literki przed nazwiskiem. Perspektywa zacna, aczkolwiek nieco deprymująca dla kogoś kto lubi umoczyć wiosło w rzece i spocić się na szlaku.

W związku z tym, że Bebe nie wybiera się dalej niż do kuchni po nowy termos zielonej herbaty, wpadła na pomysł niemal genialny w swej prostocie. Dla uspokojenia małego globtrotera, będzie urządzać ekspedycje po polskiej i nie tylko blogosferze. Dwie w miesiącu powinny być w sam raz. Posypią się też pocztówki z tych z najfajniejszych światów. Bebe od zawsze rysowała własne. Na początku nie stać jej było na znaczek, a potem już jej weszło w krew. 

Bebe Beatą P. blogosfery! To brzmi dumnie. Pierwsza pocztówka z pierwszej podróży już w drodze! Wyglądajcie listonosza.
16 komentarzy on "Pocztówki z Blogosfery: Prolog"
  1. Bardzo Ciekawy pomysł :) czekam z utęsknieniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj to trochę mi pachnie Amelią i podróżami jej skrzata ogrodowego :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) swoją drogą ciekawe czym pachnie Amelia?

      Usuń
  3. :)Odwagi w drodze! ja też rysuję pocztówki, a listy piszę w zeszytach pełnych wycinanek, rysunków i zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się! Chcę zobaczyć!

      Usuń
  4. Uhu!! To czekamy z wielką niecierpliwością na to, co nam zaproponujesz kochana :):) Wielkie ucałowania, nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rysuje się, i pisze się. Listonosz pracuje w weekendy ;)

      Usuń
  5. Amelia pachnie... heliotropem. Czyli miodem i wanilią. Właściwie, Bebe, to blogerzy powinni ci przysyłać pocztówki ze swoich światów!Jedząc omlet z konfiturą czereśniową (ommmnommmnommm) zastanawiam się, jak powinna wyglądać taka pocztówka. Z kotem czy błękitna romantica na ławeczce? W ogóle widzę tu jakiś pomysł na zabawę blogową... pozdrowienia z Moherii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się Megi, podoba. Możemy nawet urządzić konkurs :) Ale podróżować i tak będę. Z Twojego bloga pocztówka byłaby moherowa i zasypana liściem. Ba! Właściwie to mam już na nią klarowny pomysł :)Może i do Ciebie się wybiorę... rok długi...pozdrawiam heliotropowo.

      Usuń
  6. haanyz14:35

    o jest! matko, jakie to trudne sie tu wpisac!! jako blondynka chyba w zyciu tego nie ogarne! A na pocztowke czekam, bo uwielbiam Twoje rysunki! I w ogole sio do pisania! 500 slow musisz dzisiaj;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dajesz radę Haanyz! 500 słów piszę przecie, piszę.

      Usuń
  7. Poświęciłem notkę Twojemu blogowi.

    Pozdrawiam serdecznie

    Jan Bury.

    http://wp.me/ppSOk-pb

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo jestem ciekawa efektu, więc czekam na tego listonosza :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Swietny, swietny pomysl!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawam efektów, ciekawam:))

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature