Milczenie karpia i kałuże na szczęście

02.01.2012
Na dobry początek pachnącego jeszcze nowością roku rozwiązanie konkursu świątecznego.

Guziki - całuski. Jeszcze gorące prosto z taśmy produkcyjnej.

Czytanie i oglądanie odpowiedzi konkursowych jest lepsze od filmów z Hugh Grantem. Serce roście a łza w oku się kręci. I co z tego, że pachnie kiczem i kapustą, ale jest pięknie! I niech już tak pięknie pozostanie!

Po walnej naradzie Słowotwórcy z Bebeluszkiem niezmiernie miło jest nam ogłosić, że nagrody główne za najciekawsze wypowiedzi otrzymują Myfonia i Aurora. A paczuszkę dodatkową otrzymuje Igniss

To pierwszy bebeluszkowy konkurs, i jest szansa, że nie ostatni. Dlatego też, a także bo Bebe może i chce, wszystkich innych biorących w konkursie udział też nagrodzi. A co! Na dobrą wróżbę :) wylosujemy dla was po jednym bebeluszkowym kolorowym guziku, czy jak mówił Piotruś Pan, całusie. Proszę zatem hurtowo o adresy wysyłkowe na bebeluszek@gmail.com a całusy do was popłyną***


°°°
A poniżej dwie najciekawsze odpowiedzi w pełnej krasie:

Od Myfonii: 
Lubię  „pękać” wszystkie kałuże w drodze na Wigilię, nie mogę  ominąć żadnej – taka wróżba, na szczęście. 
Lubię  smak opłatka, którego zawsze jest za mało, bo spałaszowany za babcinym kredensem jeszcze przed życzeniami, wcale nie chce się rozmnożyć…
Lubię  blask pierwszej gwiazdki i cichy szelest spod choinki – to pies – dyskretnie rozpakowuje prezenty.
Lubię  widzieć dawno niewidzianych i myśleć o tych, których pewnie kiedyś spotkam, tam…
Lubię  gdy przy rodzinnym stole mieszają się języki, których choć nie znam biegle – rozumiem bez słów.
Lubię  powtarzalne – potrawy, gesty, zwyczaje – smakujące niecodziennie w tym jedynym dniu…

Od Aurory: 
Kocham Święta. W Świętach kocham zwłaszcza karpia w galarecie.

I chcę z niego brać przykład.
Dlatego też postanowiłam... milczeć w te Święta.

W końcu ta noc ma być c i c h a.
Bo dzieje się cud! Rodzi się ... miłość. Przynajmniej w tym roku, w moim życiu... To były naprawdę magiczne Święta, bo spędzone z Panem Magikiem. Więcej nie zdradzę, bo obiecałam być milcząca jak karpik... :D 

 °°°

*** za zły adres, lenistwo poczty i listonoszy bez GPSa nie odpowiadam.
12 komentarzy on "Milczenie karpia i kałuże na szczęście"
  1. Aaa slcizne te guziczki :) jak tylko dojdzie to przypinam i swiatu calemu pokazywac bede :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaa super! Dzięki i cała przyjemność po mej stronie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy18:28

    Bebeluszku - to dla mnie zaszczyt! A guziki cuuuudne! Teraz codziennie będę zaglądać do skrzynki :)Pozdrawiam
    Myf

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie piękne przypinki!!!
    Żałuję, że za późno dowiedziałam się o konkursie :(. Dziewczyny, gratulacje :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy17:23

    O rany :) się zarumieniłam po czubki uszu :D dziękuję :)Igniss

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja trochę nie w temacie posta, ale co tam. Co roku śledzę konkurs Blog Roku, bo zawsze wtedy wynajduję dwie, trzy perły z blogosfery, które zostają ze mną na długo. I wiem to po kilku zaledwie postach, że zostaną:-) Dziś wyłowiłam Ciebie, więc mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko nowej czytelniczce...;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. żółwico , żółwinko! Przeciwko???? Jak tu mieć coś przeciwko, kiedy łza się na nowo w oku kreci! Wpadaj na herbatę, jak często chcesz! Cieszę się bardzo i w takim nastroju idę śnić :) dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieje, że nie przegapię kolejnych konkursów, bo bedą, prawda?;)

    OdpowiedzUsuń
  9. i like your badge collections.

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy11:23

    Coool, ich verstehe den Blog, danke liebste Kasi.
    I LOVE YOU!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. @ Magda: Bedą będą!
    @ Loveforfood, welcome! And thank you :) Nice to see you here!
    @ Anonimowy: Maria? Maria für dich alles! Google Translate war der günstigster Kandidat: Umsonst und mit Humor ;)

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature