Hrabina

17.08.2011



W Windsorskim parku jak na Wichrowych wzg贸rzach. Pochmurno, mokro i fioletowo od dywan贸w wrzosowisk. Srebrne wiewi贸rki kradn膮 偶o艂臋dzie z osiemnastowiecznych d臋b贸w. Sarny pas膮 si臋 na hektarach r贸wniutko skoszonych 艂膮k. A chmary much osaczy艂y g艂ow臋 delegatki z Liverpoolu zwabione zapachem lakieru do w艂os贸w. Tylko Heathcliffa na koniu brakuje. Za to jest wysoki kucharz serwuj膮cy na kolacje pate z 艂ososia na 艂贸偶ku z rukoli i arbuza oraz krem brulee niemal idealny. Cieniutka warstwa cukrowej opalenizny przykrywa puszyste wn臋trze z najprawdziwsz膮 wanili膮. Na dobranoc bardzo tradycyjny teatr jednego aktora. Bebe jest arystokratk膮. Przez chwil臋.
2 komentarze on "Hrabina"
  1. uwielbiam jak piszesz, ostanio te偶 mia艂am podobny temat wpisu ;)

    OdpowiedzUsu艅
    Odpowiedzi
    1. :) dzi臋kuj臋. Te偶 za to, 偶e czytasz od pocz膮tku czyli od ko艅ca. Bardzo. Mua!

      Usu艅

Auto Post Signature

Auto Post  Signature