bebeluchy bywają durne

07.03.2011
durny bebeluch wlazł wczoraj na wagę. o 0,5kg więcej niż w piątek. bezpowodnie.

i dobrze tak durnemu bebeluchowi!

szanujący się odchudzacz waży się tylko raz w tygodniu. bebeluchy w piątko-soboty. a nie, jak ta małolata, co drugi dzień albo i częściej. bo niby co? że ćwiczył ostatnio dużo i systematycznie? że poszedł spać o głodzie? i że kapryśnica szklana miała to wszystko zauważyć? psu na budę! niech się bebeluch uczy pokory. religia niskokaloryczna zakorzeniła się w bebeluchu bardziej niż przewidziano.  trudno to sformatować. potrzebne fakultety u wiewióra. bo odchudzanie to nie matematyka. gdyby była matematyką, to otyłość nie zbierałaby tłustego żniwa. jak zjesz kilo pączków to nie zmagazynujesz kilograma tłuszczu. zmagazynujesz może dwa albo i trzy. a może nic. czynników wpływających jest wiele. a bebeluch w tym roku ani jednego tłusto czwartkowego pączka nie pochłoną. naleśnika tubylczo wtorkowego też nie będzie! takie święta bebelucha nie dotyczą!co nie musi robić wrażenia na pannie szklane oczko.

poza tym co się bebeluchowi uwidziło z tym odchudzaniem? mógłby się w końcu odczepić od tej myśli! puścić ją wolno niech sobie pohasa na łąkach dla frustratów.


bebeluch w obcasach wygląda bosko? wygląda!
czerwona urodzinowa zmniejszyła galaktyki? zmniejszyła!
czerwona urodzinowa dopina się? dopina! (choć jeszcze na bezdechu...)
bebeluch czuje się lepiej? czuje się!
od ponad tygodnia nie było kompulsu? nie było!
insulina w normie? w normie!

no to czego się durny bebeluch stresuje?! że mu waga pokazuje cyferki nie pomyśli?! niech bebeluch dorośnie! i nie wymyśla! niech się uzbroi w cierpliwość! doceni co ma i robi swoje!

howk!

p.s.
czekoladzie i ciastkom śmierdzi spod pachy.
2 komentarze on "bebeluchy bywają durne"
  1. Oj, następnym razem jak będę miała do czynienia z ciastkami albo czekoladą, muszę to wziąć pod uwagę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bebe - robię co mogę;) a że mogę niewiele (bo to gotowy szablon) to wiesz jak jest. Zaczęłam zmieniać wielkość zdjęć, bywa teraz, że jedno włazi na drugie, bo zmienia się nie tylko miniatura przy produkcie, ale również ta na menu z boku,potem wchodzą jedna na druga i robi się kipisz:) Mimo to powiększam fotki ile się da. Postaram się też zrobić nowe, bo zdaję sobie sprawę że większość jest b. kiepskiej jakości. Muszę je przemyśleć. Takie pstrykanie bez koncepcji to też guzik warte.
    Co do baneru to myślę, że jedyną drogą jest zrobienie tego "na zewnątrz" czyli zdjęcie + tekst i wstawienie jako grafiki. Wówczas można zastosować krój czcionki do wyboru do koloru. Na razie poza moimi technicznym możliwościami (nie mam corela, a tylko na nim pracowałam). gdybyś miała jakie pomysły i wizje (siedzące w klimacie) będę wdzięczna!!! No i coś muszę zrobić z linkiem na blogu, bo jest zbyt mały i wciąż się wszyscy pytają jak trafić do sklepu...:) No właśnie jak tam trafić:)))

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature