planowany uśmiech losu czyli dekadencki pałac z wanną

04.11.2010
wiekopomne dzieło naukowe posłane nocną porą na łaskę i niełaskę czerwonego profesorskiego pióra. bebe wykraja misternie medal ze słodkiego ziemniaka-giganta od ciapaka za rogiem. na tablicy pakowanie kartonów i przeprowadzka w ekspresowym tempie. bo bebe musi się przecież jeszcze wyspać przed piątkowym koncertem imogen heap.waga jak stała tak stoi. ale bebe ją też zapakuje. już taka nie będzie.

tymczasem w tle turnau.......




a bebe żegna bez łzy w oku..............studenckie lodówki na pięć podzielone....i poranne kolejki przed drzwiami łazienki........


a wita.....dekadencki pałac z wanną na lwich stópkach...li i jedynie dla bebeluszka.....i z pierwszą własną lodówką! król wiewiór drogą zdalną zakupił śnieżnobiałą szkatułę chłodzącą.....opatrzył papierem w choinki i etykietką z bebelowym imieniem....jak wejdziesz do środka to poczujesz święta.....


.....a tu etatowa księżniczka w pełnej krasie i kresową purpurą napoliczkową po pierwszej walce stoczoną ze smokiem kurzu......

z powodów od bebeluszka niezależnych, w pałacu nie założono jeszcze internetu. bebe tupie nóżką, ale posłuchu nie ma. początki bywają trudne. krasnale kabelkowe każą czekać.

bebe poczeka więc w wannie i będzie tęsknić!
6 komentarzy on "planowany uśmiech losu czyli dekadencki pałac z wanną"
  1. baja09:01

    Cześć, Bebeluszku;)
    Fajna fotorelacja... faktycznie, ni ma czego żałować, a jest za czym tęsknić:)Księżniczka Bebe bardzo mi się podoba i bardzo się cieszę na osobiste uściski i całusy w oba rumiane policzki;)
    Cmok, Bebe:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Księżniczka Bebe wciąż patrzy wielce zdziwiona, jakby nie dowierzała, że ten pałac jest jej, w całości i niepodzielnie. W rumianych policzkach odbija się wielkia Bebeluszkowa radość, zaciekawienie i pytanie - widzicie to samo co ja? tak Bebeluszku, widzimy, widzimy.....

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmmmmmmm.... To naprawdę Twoja prawdziwa wanna??? osobista? to nie jest... no, nie wiem... to nie jest fototapeta ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Posłane?? Daj koniecznie znać co i jak czerwone :-)

    Hej, odważyłam się zapytać mojego nowego-starego szefa i dostałam urlopik w pierwszym (!) tygodniu pracy. Jedziemy do Irlandii, żeby robić NIC przez cały tydzień. Plus mam dwie prace, więc mogę się wybrać na ZAKUPY w Dublinku. JEEEEEEEJ!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach jaka piękna ta wanna na lwich nóżkach :))

    Pamiętam jak niespełna rok temu, po przeprowadzce ze studenckiego poddasza cieszyłam się wanną - niewielką acz swoją, w małej łazience lecz bez kolejki przed ową :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bebe kochana wracaj tak mi ciebie brakuje :) mnie został jeszcze ten jeden nieszczęsny rozdział który jakoś nie chce się napisać:( przesyłam gorącego buziaka :)))

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature