Randka z trenerem

04.06.2010

Po perypetiach basenowych, Bebeluszek postanowi艂 przej艣膰 do kolejnego stopnia wtajemniczenia fitnessowego i do艂膮czy膰 do zast臋p贸w posiadaczy zielonej karty wst臋pu. Korzystaj膮c z przywileju mo偶liwo艣ci spocenia si臋 w obecno艣ci osobistego trenera, Bebeluszek zabukowa艂 sesj臋 z Guru. Guru do zdobycia nie jest 艂atwy, bo nies艂ychanie popularny. Polecony Bebeluszkowi przez Watsona, 偶aden inny nie wchodzi艂 w rachub臋. 
Po dw贸ch tygodniach niecierpliwego oczekiwania nadszed艂 ten dzie艅. Bebeluszek wszed艂 do sali tortur w przebraniu godnym Karate Kid, dzier偶膮c butelk臋 wody w d艂oni i przygotowany na najgorsze. Guru przyszed艂 ca艂y rozpromieniony, jak zwykle zreszt膮. Mi臋艣ni g贸ra rysowa艂a pi臋kne krajobrazy pod firmow膮 koszulk膮 polo. A te b艂臋kitne mi艂e oczy....bardzo mi艂e. No guru z krwi i ko艣ci! Randka zacz臋艂a si臋 po d偶entelme艅sku, od rozmowy. Sprawnym ruchem Guru wyczarowa艂 centymetr i pomierzy艂 dok艂adnie wszelkie bebeluszkowe, trz臋s膮ce si臋 z wra偶enia ko艅czyny. Bebeluszek dech zapar艂 w oczekiwaniu na wyrok. A Guru og艂osi艂 z aprobat膮 w g艂osie, 偶e sylwetka proporcjonalna i 艂adna, tylko j膮 trzeba troszeczk臋 tu i 贸wdzie dorze藕bi膰! Bebe prawie zemdla艂a z rado艣ci. Jak to Guru tak m贸wi, to musi by膰 prawda! 
Wst臋pn膮 eufori臋 zag艂uszy艂a seria pyta艅 z dziedziny fitnessu. Jak na rozmowie o prac臋: pytanie-odpowied藕, pytanie-odpowied藕, pytanie-odpowied藕. Ca艂a prawda na wierzch, bez okr臋cania w bawe艂n臋. Bebeluszkowe serce wspina si臋 w okolice gard艂a.....a Guru s艂ucha....s艂ucha...s艂ucha.....a twarz jego coraz bananowsza! Bebeluszek my艣li, 偶e to mo偶e banan kpiny. A Guru ze stoickim spokojem na wykresiku pod has艂em “poziom fitness” zaznacza: zaawansowany. A pod rubryczk膮 “motywacja”: wysoka. Bebeluszek zaczerwieni艂 si臋, a偶 po opask臋 na g艂owie! Okaza艂o si臋 bowiem, 偶e Bebe to klientka jedna na tysi膮c. Zazwyczaj Guru ma do czynienia z bie偶niowymi dziewicami, cierpi膮cymi na permanentn膮 zadyszk臋, wynikaj膮c膮 z nadmiaru kochanego cia艂a. Takie zawodniczki czerpi膮 motywacj臋 z has艂a “bo lekarz kaza艂” bardziej ni偶 z wewn臋trznego przekonania, a ruch jest im kar膮 i niepotrzebnym za艣miecaniem wolnego czasu. A takiego Bebeluszka to ze 艣wiec膮 szuka膰! 
Bebe w niebie. Na wie艣膰, 偶e nowa klientka bardzo chcia艂aby dosta膰 nie tylko normalny plan treningowy na si艂owni臋, ale te偶 dodatkowy bez-sprz臋towy (偶eby b臋d膮c u Wiewi贸ra i tam d艂utem wywija膰 planowo), Guru uni贸s艂 si臋 na si贸dm膮 chmurk臋. Uwielbia przecie偶 uk艂ada膰 treningi “improwizowane”, a tak dawno tego nie robi艂, bo w fitness klubie nikt go o to nie prosi. Guru, jak mas艂o latem rozp艂yni臋ty w marzeniach, oczyma wyobra藕ni knuje ju偶 morderczy plan! 
Koniec ko艅c贸w i gadania, czas si臋 zabra膰 do roboty. A stawka jest wysoka: kaloryfer brzuszny, dziura mi臋dzyudowa i wydajno艣膰 godna sprinter贸w olimpijskich! Trening w si艂owni Guru zaczyna od stepu. Wchodzi na niego lew膮 nog膮, potem praw膮, potem schodzi lew膮, a potem praw膮. 艁atwe – my艣li Bebeluszek – Wi臋c gdzie haczyk??? Guru jakby w my艣lach czyta艂 i m贸wi: „Teraz ty, ale w tempie b艂yskawicy.” Czego gurowe cia艂o nie omieszka艂o bebeluszkowemu zaprezentowa膰. Ze strachem w oczach, by utrafi膰 w step, tudzie偶 nie potkn膮膰 si臋 i nie straci膰 siekaczy, Bebeluszek poszed艂 w 艣lady mistrza. 30 sekund sprintu stepowego...kr贸tki odpoczynek...i jedziemy dalej z tym koksem....! Bebeluszek prawie ducha wyzion膮艂. Serce wali mu jak armata. Pierwszy hektolitr leje si臋 po oczach. Potem to ju偶 polecia艂o: pompki przednie i tylne, przysiady g艂臋bokie i mniej, rower bardzo pod g贸rk臋, brzuchy na tysi膮c sposob贸w. Bebeluszek wyszed艂 z tej tyrady jak Lucky Luke: na ugi臋tych nogach, ale z dum膮 w oczach swych i gurowych. Kolejna randka za tydzie艅, w sali do spinningu. Howk!
Post Comment
Prze艣lij komentarz

Auto Post Signature

Auto Post  Signature